Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
"Uczenie się nie jest efektem nauczania.
Uczenie się jest efektem działania podejmowanego przez tego, który się uczy".
John Caldwell Holt
© Wszelkie prawa w zakresie kopiowania i upowszechniania zamieszczonych na tym blogu tekstów i zdjęć w celach publicznych są zastrzeżone. Teksty i zdjęcia nie mogą być publikowane i powielane bez pisemnej zgody autorki.
Jeśli chcesz coś skopiować proszę napisz do mnie: m.m.kosicka@gmail.com
Natomiast w zaciszu domowym ze wszelkich pomysłów, metod, sposobów korzystajcie proszę do woli :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kartki okolicznościowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kartki okolicznościowe. Pokaż wszystkie posty

22 kwietnia 2015

Scraping Wielkanocny 2015

Tak jak na Boże Narodzenie skorzystaliśmy z oferty jednego z dużych supermarketów, kupując tam kolorowe papiery, tekturę falistą, naklejki i tasiemki mające upiększyć nasze kartki. Przygotowałam również kolorowe koperty oraz zielony filc. Z papierów i filcu powycinaliśmy najpierw (głównie niestety ja) kształt jajka odrysowując je od szablonu. Ania i Staś przygotowali napisy.


Potem ruszyła machina wytwórcza!
Tu już udzielały się wszystkie dzieci według swoich pomysłów i fantazji. 

Efekt końcowy - prawie w całości :)




Trzy kartki były mojego autorstwa. Na zdjęciu tylko jedna z nich się znalazła. 
Wypatrzycie ją? Niespecjalnie się różni.. ;)

17 lutego 2015

Refleksje poŚwiateczne II - sensorycznie i plastycznie

Od dobrych sześciu lat tradycją w naszym domu jest przygotowywanie przez dzieci prezentów home-made dla naszej rodziny i bliskich. Co roku powstają różne cudeńka: bombki przeróżne, aniołki, choinki, św. Mikołaje, makaronowe korale, ramki do zdjęć, ozdobne pudełka, wazoniki itd. etc.

W tym roku (a w zasadzie to już w zeszłym ;)) los padł na masę solną. Dzięki podpowiedzi dobrej Duszyczki - dziękujemy!!!. Muszę przyznać, że zbyt dużego doświadczenia w jej przygotowywaniu nie mieliśmy. Zrobiłyśmy ją ze dwa razy z Anią w celu posiadania większej ilości masy plastycznej, bardziej do ugniatania i wycinania kształtów niż tworzenia figurek. I po kolejnych doświadczeniach  stwierdzam, że to wspaniały materiał.
Dzieci same przygotowywały masę - ważyły, sypały, przelewały, mieszały i ugniatały. Było to świetne ćwiczenie sensoryczne dla małych rączek. Ćwiczyliśmy ruchy precyzyjne i wzmacnialiśmy mięśnie dłoni.


Dzięki temu internetowemu kursowi (klik) lepienia Aniołków
powstały trzy piękne niebiańskie figurki.
Czuwają teraz w domach u naszych trzech Babć (jednej Pra) :)




Pojawiły się też inne urocze zawieszki na choinkę: serduszka, okrągłe zawieszki z wytłoczonymi obrazkami (rybka, kaczka, samochód, domek itp.), a nawet dinozaury. Niestety nie mam zdjęć :(
Tylko parę z procesu powstawania.


Masa solna dosyć długo schła, pomimo użycia piekarnika. Później część ozdóbek została pomalowanych, zwłaszcza dzieła chłopców, Ania wolała je w kolorze naturalnym, tylko nieliczne dostąpiły zaszczytu spotkania się z farbą. A szkoda. Moim zdaniem po pomalowaniu perłowymi farbami akrylowymi, ozdoby nabrały jeszcze większego uroku.

W natłoku spraw do zrobienia przed Wigilią te piękne dzieła nie doczekały się sesji fotograficznej. Zupełnie o tym zapomniałam :( Szkoda.

Pierniczki.
Oprócz ugniatania masy solnej dzieciaki ugniatały też ciasto na pierniczki. To kolejna również już wieloletnia tradycja w naszym domu. Zwykle tak gdzieś od połowy listopada słyszę " Mamo, kiedy będziemy robić pierniczki? ". Takie pytania-prośby zdążają się u nas także w lecie..
Aktualnie moją rolą podczas pieczenia tych świątecznych ciasteczek jest nadzorowanie. I podanie przepisu. Chociaż to też mali kucharze mogliby zrobić sami. Trzy lata temu Ania wpisała mi samodzielnie przepis w nowy (wtedy) zeszyt kuchenny.

Tak więc ćwiczymy dalej sensomotorykę, ruchy precyzyjne, liczenie-ważenie i mięśnie dłoni.



 
I najprzyjemniejsze. 
Ugniatanie!


 Dzięki kochanej Córeczce powstały też pierniczki specjalnie dla mamy
  3BEZ - bezglutenowe, bezmleczne i bezjajeczne!
Przepis stąd (klik).


Dla dzieci bardziej tradycyjne ale też bezmleczne, tzw. szybkie, stąd (klik)
Zamiast masła dajemy margarynę i zamiast sody proszek do pieczenia.

Efekt pracy Małych Kucharzy :)


Czas na kolejne ćwiczenia małych raczek ;)

 
 Upiekliśmy dziewięć blach.



I ostatnia nasza tradycja - kartki okolicznościowe home made.
W tym roku powstawały w naprawdę ekspresowym tempie. Staś okazał się wręcz istną maszyną, do ich tworzenia.. ;) Wykorzystaliśmy gotowe pakiety do samodzielnego scrapingu dostępne w jednym z dużych marketów, kolorowe papiery, dziurkacze i inne przydatne materiały.

Prawie wszystkie ;)

Naprawdę warto. 
To wielka radość takie domowe, rodzinne przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia. 
A jaszcze większa, gdy możemy naszą pracę i wysiłek ofiarować innym.

29 kwietnia 2012

Scraping wielkanocny

Kolejny post z opóźnieniem.. ale w ramach kroniki i propozycji na przyszły rok zamieszczam.

Staje się już tradycją, że kartki świąteczne i okolicznościowe wykonujemy sami.
Korzystaliśmy z różnych inspiracji i pomysłów. Trochę (zwłaszcza kształt) ściągnęłam od Brises. Pomysł z kaszą i ryżem od Mamy Domowej. Kurczak z własnych szkolnych czasów. Reszta powstawała w trakcie burzliwego procesu twórczego ;)
Używaliśmy jak zwykle kolorowego papieru rysunkowego i technicznego, taśm z pasmanterii, wstążek, dziurkaczy ozdobnych, kleju i nożyczek. Nowością były ruchome oczy, farby akrylowe, flamastry i szablony do odrysowywania wzorów. I oczywiście kasza i ryż :) Całość umieszczaliśmy na ozdobnym papierze do wizytówek.

Tak dzieci pracowały:

Taśmy
 Szablony
 Projekt Adriany

 i farby akrylowe

Flamastry, a przy okazji
nauka liczenia powstałych prac :)
Kurczak



Stasia zaprosiłam do różnych metod kolorowania papieru: flamastrami (zwykle malował równocześnie dwoma rękoma), farbami (kończyło się najczęściej na malowaniu dłońmi czyli to były takie bardziej stempelki z rąk Stasia dające bardzo ładny efekt artystyczny - np. jajko zielono-żółte i pomarańczowe z motylkami oraz złote z ptaszkami) oraz kredkami. Później wycinałam z tak pokolorowanych kartek kształt jajka. Następnie pokolorowany i wycięty kształt ozdabialiśmy na różne sposoby: kaszą i ryżem, fragmentami taśm pasmanteryjnych, koronką, kształtami wyciętymi dziurkaczem, witrażami. Witraże wycinaliśmy ozdobnymi dziurkaczami, a pod spodem przyklejaliśmy kolorową bibułę. Takie jajko można też powiesić na oknie. Wycinamy równocześnie takie same wzorki na dwóch kawałkach papieru przyciętego w interesujący nas kształt, pomiędzy nie wkładamy kolorową bibułę lub inne cienkie, przepuszczający światło papier, całość sklejamy i witraż gotowy.
Ania sama wycinała kształt jajka z kolorowego papieru technicznego, wcześniej odrysowując sobie jego kształt z szablonu Brises. Następnie ozdabiała je według własnej fantazji i wybranym przez siebie sposobem.
Kurczak powstawał w sposób widoczny na zdjęciu powyżej tzn. na niebieskim tle Ania przyklejała wyciętą trawkę (odrysowany kawałek jajka ponacinany w paseczki), dwa żółte kółka tworzące głowę i brzuszek, dziób powstawał ze złożonego na pół czerwonego paska papieru wyciętego w trójkąt, na koniec przyklejała ruchome oczy.
Napis "Alleluja" wykonywała Ania na kolorowym papierze rysunkowym. Wycinała z niego pasek szerokości około 1 - 1,5 cm, pisała na środku radosny wielkanocny okrzyk, następnie za pomocą wykałaczki zawijałyśmy ściśle końcówki papierowego paska.
Kartki powstawały przez parę dni. Zrobiliśmy ich w sumie 23.

Efekty, które udało się sfotografować, poniżej:












4 stycznia 2012

Nasz scraping świąteczny

Od jakiegoś już czasu pociąga mnie scrapowanie. Co raz bardziej. Niestety czasu by rozwinąć to zainteresowanie brak. Jednak na specjalne okazje staram się z Anią coś w tej dziedzinie robić. I tak powstają kartki na dzień babci, urodziny, imieniny oraz na święta.

Do zrobienia naszych świątecznych kartek wykorzystałyśmy papier wizytówkowy, blok techniczny kolorowy, nożyczki wycinające falbaniaste kształty, cekiny w kształcie gwiazdek oraz kupione w najzwyklejszej pasmanterii aplikacje na taśmie z choinkami, gwiazdkami, bałwankami, kokardkami etc. (tego typu). Oczywiście także kredki i kolorowe, brokatowe pisaki :) Ach! Zapomniałabym. Używałyśmy też kupionej w Empiku, profesjonalnej, koronkowej, samoprzylepnej taśmy do scrapowania firmy Heyda . I jeszcze rzecz niezbędna czyli klej introligatorski. Uff, chyba już wszystko wymieniłam.